American beauty co raz bliższy
opublikowany 9 miesięcy temu z kategorii Życie, Film

American beauty to film z 1999 roku. Nie pamiętam już dokładnie, ale prawdopodobnie byłem na nim w kinie razem z moją klasą. Byłem wtedy nastolatkiem, przez co film nie zrobił na mnie większego wrażenia.

Cały czas jednak miałem go w pamięci. Coś nie dawało mi o nim zapomnieć.

Prawie 20 lat później obraz ten jest mi co raz bliższy. Dzisiaj dowiedziałem się, że American beauty to nie tylko tytuł filmu, ale również gatunek róży, która pięknieje dokładnie w tym momencie, w którym jej ciało (korzenie, liście) zaczynają obumierać.

Tytuł ten niesie, więc dodatkową wartość. Ciesze się, że mogłem to odkryć (ma to jeszcze większy sens po obejrzeniu filmu).

Bądź na bieżąco subskrybując mój kanał RSS. Możesz także śledzić mój puls, a poniżej dodasz również swój komentarz.

Szukajka


Męski weekend w Ustroniu
Męski weekend w Ustroniu
zobacz
Grecja, wraki na Skiathos
Eksploracja wyspy przyniosła nieoczekiwane odkrycie.
zobacz
Lubiąż, improwizacja w ArtKadetrze na SAF
SLOT inny niż zwykle. Jestem właśnie w ArtKatedrze. SLOT orkiestra ćwiczy przed sobotnim występem na żywo. W tym roku zagrają do niemego obraz…
zobacz
Napisałem program dla Ciebie

rBiblia

Ściągnij i używaj za darmo!
Mój puls w sieci

Puls

Tętni, bije... może żyję?