"Jeśli człowiek, bodaj przez moment przegrywa w swym poczuciu to, co prawdziwe i całym sobą kocha – niepodobna mu wtedy obronić się przed myślą, że przegrywa również i cząstkę własnego życia, że zagasa w nim nieodwołalnie jakieś jedno wewnętrzne światełko i milknie raz na zawsze jakiś jeden niezbędny ton." – Jerzy Andrzejewski
Zapisałem w pamiętniku w 2012 roku. Tekst autorstwa Jerzego Andrzejewskiego, choć nie mogę tego nigdzie zweryfikować.
Złota liczba, która otacza nas z każdej strony. Czy Bóg w ten sposób podpisał się pod swoim dziełem? Kolejna rzecz, której istnienie ciężko wytłumaczyć "przypadkiem". Na czym polega jej fenomen i dlaczego jest tak wyjątkowa, tak niepodrabialna?
"Polskość nawiedzona przez tandetność myślenia i fałszywą powagę."
Nie pamiętam w jakiej książce znalazłem. Tak przypadkiem. Na dzisiaj.
Odnotowuję. Dzisiaj o godz. 0:50 w Katowicach, na świat przyszła moja córka, Zuzanna. Radości i zmartwienia mają odtąd inny wymiar.
Tak się składa, że mamy dzisiaj święto. Jakie? do końca nie wiadomo. Jedni twierdzą, że to święto Wojska Polskiego, inni upierają się, że chodzi o "Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny". Tak czy owak sklepy są nieczynne, a ty nie musisz iść do roboty.
Dzisiaj w szafie znalazłem mój stary dysk twardy (512 MB). Po podłączeniu go do komputera moim oczom ukazały się skarby jakie na nim ukryłem ponad 14 lat temu. Poniżej znajdują się dwa wiersze, które przekazał mi mój kolega Paweł D. będący zarazem autorem pierwszego z nich. Wiersz powstał po obejrzeniu filmu Titanic z 1997 roku.
