Cierpię, więc jestem?
opublikowany 6 lat temu z kategorii Życie, Wiara

W jednym ze swoich felietonów, Bartosz Sokół napisał:

"Cierpienie wyostrza wzrok, pozbawia ziemskich złudzeń i rozbija o ziemię pomniki chwilowych przyjemności. Budzi z narkotycznego snu przemijających rozkoszy grzechu, stając się megafonem, który służy do obudzenia głuchego świata."


Żadne słowa tak jak jego nie oddają istoty przeżywania cierpienia. Ilekroć cierpię, dociera do mnie, że w codziennym zabieganiu zapomniałem o tym co ważne i nieuniknione... o tym, że wszystko się kiedyś skończy i może warto się znowu zastanowić, gdzie wtedy będę?

A oto jeszcze moja własna i bardziej współczesna metafora cierpienia:

Cierpienie pozwala opuścić Matrix i wybudzić nas z odrętwiałego letargu tymczasowego życia, ukazując prawdziwy charakter tego o czym nie chcemy i boimy się pomyśleć.


Zachęcam Cię do zapoznania się z całym artykułem Powołani do szczęścia, którego autorem jest Bartosz.

Bądź na bieżąco subskrybując mój kanał RSS. Możesz także śledzić mój puls, a poniżej dodasz również swój komentarz.

Szukajka


Nowe hobby.
Nowe hobby.
zobacz
Mam sentyment do tego sklepu, kupowałem tutaj lody podróżując rowerem na Balaton czy Sosinę.
Mam sentyment do tego sklepu, kupowałem tutaj lody podróżując rowerem na Balaton czy Sosinę.
zobacz
Lubiąż, improwizacja w ArtKadetrze na SAF
SLOT inny niż zwykle. Jestem właśnie w ArtKatedrze. SLOT orkiestra ćwiczy przed sobotnim występem na żywo. W tym roku zagrają do niemego obraz…
zobacz
Wyszukiwarka, która cię nie śledzi