Początek paranoi: Start
opublikowany ponad rok temu z kategorii Życie, Wolność

Google wie o tobie wszystko... nie wierzysz? sprawdź sam pod tym adresem. W moim przypadku było to "zaledwie" 1,5 GB danych - głównie ze względu na dwa filmy w serwisie YouTube. Znalazłem tutaj całą historię wszystkich swoich wyszukiwań, polubień, komentarzy, lokalizacji itp.

Skłamałbym, gdybym twierdził, że nie miałem o tym wcześniej pojęcia, jednak nigdy nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji - oni wiedzą o mnie wszystko: ile mam lat, gdzie mieszkam, gdzie przebywam, kogo znam, z kim rozmawiam, co mnie interesuje itd. W dodatku nie da się tak po prostu zrezygnować z ich "opieki" - siedzą w moim telefonie oraz są niemal na każdej stronie, którą odwiedzam, skanują nazwy sieci WiFi oraz podsłuchują i analizują rozmowy (na szczęście zajmują się tym odpowiednie algorytmy, a nie ludzie).

Ja rozumiem, że to wszystko w celu poprawy naszego życia poprzez oferowanie usług, które usprawniają wiele czynności, ale powoli posuwają się za daleko. Co jeśli takie dane wpadną w ręce osób niepowołanych? Może dzisiaj to nie problem, ale co będzie za kilka lat? Obecnie przechowywanie danych jest tańsze niż ich przetwarzanie, a algorytmy przetwarzania big data wciąż są udoskonalane i co raz szybsze. Problem nie dotyczy tylko Google, ale wszystkich popularnych serwisów społecznościowych przetwarzających dane użytkowników (Facebook, Twitter).

Wszystkie te firmy operują na terenie jednego kraju, a nam pozostaje posłusznie wierzyć, że to wszystko dzieje się w dobrym celu i źli ludzie nie istnieją. Zresztą już nawet nie o złych ludzi z Ameryki chodzi - takie dane są często udostępniane na żądanie organów innych krajów o czym informuje Google w swoim raporcie. DuckDuckGo twierdzi, że mogą być wykorzystywane również w procesach cywilnych lub jako dowody podczas procesów rozwodowych.

Co można zrobić, jak żyć? Niestety nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Z mojej strony postanowiłem zrobić tyle ile mogłem dla siebie oraz moich użytkowników: powoli rezygnuje z używania produktów firmy z Mountain View na rzecz rozwiązań open source'owych, a przede wszystkim takich, które mogę utrzymywać samemu. Krokiem milowym było jednak nabranie dobrych nawyków, aby korzystać z DuckDuckGo, który (według zapewnień twórców) w żaden sposób nie śledzi użytkowników.

Nie da się żyć w pełni anonimowo! Nie jest to nawet zalecane. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że wszystko co udostępniamy na swój temat w sieci może być kiedyś użyte przeciwko nam.

Co możesz zrobić, aby zapewnić sobie większą prywatność w sieci:

- zacznij korzystać z DuckDuckGo (przełam siłę przyzwyczajeń),
- rozważ zakup dobrej i bezpiecznej usługi VPN (polecam NordVPN),
- jeśli jesteś developerem przejdź z Google Analytics na Matomo, a dodatkowym benefitem będzie brak blokowania twoich skryptów przez niektóre przeglądarki. Osobiście nie jestem również fanem wszelkiego rodzaju "lajk boksów", które pozwalają na śledzenie zachowania użytkowników Facebooka (choć nie tylko),
- korzystaj z Firefoksa (zamiast Chrome'a czy Opery), za którym stoi niezależna organizacja Mozilla - kod przeglądarki jest otwarty i zawiera również dodatkowe narzędzia pozwalające na ochronę przed skryptami szpiegującymi na stronach,
- zaprzyjaźnij się z trybem "incognito" w przeglądarce - pamiętaj, że nie zapewnia on prywatności, a jedynie pomaga chronić przed "targetowaniem" przez firmy marketingowe,
- potrzebujesz konta na Facebooku? ja usunąłem już dawno. Usuń również swoją aktywność w Google, możesz to zrobić tutaj.

Z pewnością można zrobić więcej, ale to co napisałem przyszło mi do głowy jako pierwsze. Czy warto niech każdy odpowie sobie sam. Dodatkowym profitem jest zmiana nawyków, co w ogólnym rozrachunku powinno wyjść na korzyść. Żyć bardziej świadomie, również w Internecie.

Bądź na bieżąco subskrybując mój kanał RSS. Możesz także śledzić mój puls, a poniżej dodasz również swój komentarz.

Szukajka


Zabawa z widokami w tle.
Zabawa z widokami w tle.
zobacz
Skok w bok. Wakacyjna eksploracja wyspy przyniosła nieoczekiwane odkrycie.
Skok w bok. Wakacyjna eksploracja wyspy przyniosła nieoczekiwane odkrycie.
zobacz
Lubiąż, koncert zespołu Przodki na SAF
Jesteśmy na SLOTcie już po raz czwarty. Na małej scenie obok platanu roznosi się muzyka zespołu Przodki. Pod sceną niewielki tłum ludzi tańcz…
zobacz