Monolog głównego bohatera z końcówki filmu Dzień świra:
Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony, wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś...
Zanotowałem dawno temu:
eros = miłość romantyczna
narcyzm = miłość do samego siebie
sexus = miłość fizyczna
philia = ciepłe uczucie wobec najbliższych osób i rzeczy
storge = miłość rodzicielska
agape = bezinteresowna miłość (z łac. caritas)
Miłość pochodząca od Boga to właśnie agape.
I jeszcze dopisek: miłość to nie jest uczucie, to jest postawa.
"Jeśli człowiek, bodaj przez moment przegrywa w swym poczuciu to, co prawdziwe i całym sobą kocha – niepodobna mu wtedy obronić się przed myślą, że przegrywa również i cząstkę własnego życia, że zagasa w nim nieodwołalnie jakieś jedno wewnętrzne światełko i milknie raz na zawsze jakiś jeden niezbędny ton." – Jerzy Andrzejewski
Zapisałem w pamiętniku w 2012 roku. Tekst autorstwa Jerzego Andrzejewskiego, choć nie mogę tego nigdzie zweryfikować.
Dzisiaj w szafie znalazłem mój stary dysk twardy (512 MB). Po podłączeniu go do komputera moim oczom ukazały się skarby jakie na nim ukryłem ponad 14 lat temu. Poniżej znajdują się dwa wiersze, które przekazał mi mój kolega Paweł D. będący zarazem autorem pierwszego z nich. Wiersz powstał po obejrzeniu filmu Titanic z 1997 roku.
Kontynuuję tradycję poznawania tajemniczych słów. W tym roku w drodze na urlop czytałem książkę, w której główny bohater w pewnym momencie posłużył się niemieckim słowem Waldeinsamkeit. Z internetów dowiedziałem się, że:
Waldeinsamkeit – oznacza poczucie osamotnienia w lesie.
Znam to uczucie i bardzo je sobie cenię. Przypuszczam również, że w języku niemieckim wyraża znacznie więcej niż to jak jesteśmy w stanie określić je po "naszemu". W niedługim czasie wybiorę się po swoje Waldeinsamkeit czego i Tobie życzę.
Uczymy się dalej:
Slacktywizm – leniwe wyciszanie poczucia winy przez wykonywanie nic niewartych gestów solidarności z ciemiężonymi.
Każdy like, click, komentarz, zdjęcie profilowe.
I pomyśleć, że jeszcze 15 lat temu nikomu nie przyszłoby do głowy...
