(...) Dziecko mające agresywnego ojca świadomie w procesie adaptacji wybiera opanowanie, zrównoważenie, cierpliwość jako tą pożądaną w sobie cechę. Przeciwny biegun czyli agresja, asertywność, grubiańskość czy przebojowość zostają wyparte. Carl Gustaw Jung powiedziałby, że usunęły się w cień nieświadomości, lecz potem nadal te wyparte cechy mają wpływ na życie tej osoby, dopóki ta osoba nie zlokalizuje tego swojego bug-a. Bug to nie tylko zwykła pomyłka, to reprezentacja czegoś znacznie większego. W debugowaniu chodzi przede wszystkim o znalezienie błędu, o zrozumienie dlaczego on w ogóle znalazł się w tym miejscu. O zrozumienie dlaczego znalazł się w TYM dokładnie miejscu. O wiedzę, że jego istnienie to nie żaden przypadek. Wyparta przez ego agresja daje o sobie znać w życiu dorosłej osoby i to w dodatku nie w sposób świadomy, bo nie wiadomo dlaczego, ale osoby buńczuczne, przebojowe, bezceremonialne strasznie działają naszemu dorosłemu już dziecku na nerwy. Ewidentnie też brakuje w życiu tej osoby asertywności, zdrowego egoizmu, dbania o własne interesy. Bywa ona zbyt spolegliwa, pasywna, wykonuje prace innych, a jednocześnie wewnętrznie zdaje sobie sprawę, że jest wykorzystywana, co rodzi lęk, obniża samoocenę, a z czasem wywołuje stany neurotyczne.
Po raz piąty już wróciliśmy ze SLOT-u. W tym roku wyjazd był prawdziwym cudem, gdyż przed wyjazdem popsuł mi się samochód. Jakby tego było mało to zepsuł mi się również samochód, który pożyczyłem w zastępstwie tego już popsutego. Musieliśmy skorygować nasze plany i skrócić pobyt o jeden dzień. Po przybyciu na miejsce natomiast, nie czułem się dobrze przez dwa pierwsze dni i gdyby nie fakt, że umówiliśmy się z Krzyśkiem i Anią to możliwe, że wrócilibyśmy zaraz do domu. Na szczęście kryzys udało się zażegnać i dwa pozostałe dni były już znacznie lepsze, humor również się poprawił.
Informuję moich bliskich oraz dalszych znajomych, że z dniem 9-lipca 2019 roku, wszedłem w stan szlachecki poprzez otrzymanie oficjalnego tytułu Barona nadanego mi przez obecnego regenta Sealandii, Księcia Michaela.
God save Prince Michael of Sealand and his Royal Family (w tym od dzisiaj również i mnie).
Wszyscy pragnący otrzymać audiencję e-mailową u Barona Rafała, proszeni są o skorzystanie z formularza kontaktowego i ustawienie się w kolejce. Baron Rafał pozdrawia.
Liczba osób głoszących jakiś pogląd nie jest dowodem prawdziwości tego poglądu.
I przekonuje się o tym każdego dnia. Tylko dlatego, że tak jest wygodniej, że nie interesuje cię to, nie masz wiedzy, nie chce ci się itd. nie powinieneś decydować o tym jak mają żyć inni. A już na pewno nie powołuj się na argument, że jesteś oświecony i wiesz dobrze co jest dobre, a co szkodliwe, bo... gówno wiesz. Zwyczajnie się boisz.
Nie jesteś zainteresowany tym co dzieje się z twoim dzieckiem to twoja sprawa i twój wybór – masz do tego święte prawo, ale nigdy nie podnoś ręki w kierunku czyjegoś dziecka, bo nie ty urodziłeś i nie ty wychowujesz.
Rodzice, trzymajcie się!
(…) wszystko się komplikuje, gdy są dzieci.
Największe przerażenie ogarnia cię, gdy rodzi się pierwsze dziecko.
Życie, które znałaś odchodzi bezpowrotnie,
ale uczą się chodzić, mówić i chcesz być z nimi.
Okazuje się, że to najbardziej urocze istoty jakie w życiu spotkałaś.”
Fragment monologu Boba Harrisa (Bill Murray) z filmu pt. Między słowami.
