opublikowany 7 lat temu z kategorii Życie
Informuję moich bliskich oraz dalszych znajomych, że z dniem 9-lipca 2019 roku, wszedłem w stan szlachecki poprzez otrzymanie oficjalnego tytułu Barona nadanego mi przez obecnego regenta Sealandii, Księcia Michaela.
God save Prince Michael of Sealand and his Royal Family (w tym od dzisiaj również i mnie).
Wszyscy pragnący otrzymać audiencję e-mailową u Barona Rafała, proszeni są o skorzystanie z formularza kontaktowego i ustawienie się w kolejce. Baron Rafał pozdrawia.
Liczba osób głoszących jakiś pogląd nie jest dowodem prawdziwości tego poglądu.
I przekonuje się o tym każdego dnia. Tylko dlatego, że tak jest wygodniej, że nie interesuje cię to, nie masz wiedzy, nie chce ci się itd. nie powinieneś decydować o tym jak mają żyć inni. A już na pewno nie powołuj się na argument, że jesteś oświecony i wiesz dobrze co jest dobre, a co szkodliwe, bo... gówno wiesz. Zwyczajnie się boisz.
Nie jesteś zainteresowany tym co dzieje się z twoim dzieckiem to twoja sprawa i twój wybór – masz do tego święte prawo, ale nigdy nie podnoś ręki w kierunku czyjegoś dziecka, bo nie ty urodziłeś i nie ty wychowujesz.
Rodzice, trzymajcie się!
(…) wszystko się komplikuje, gdy są dzieci.
Największe przerażenie ogarnia cię, gdy rodzi się pierwsze dziecko.
Życie, które znałaś odchodzi bezpowrotnie,
ale uczą się chodzić, mówić i chcesz być z nimi.
Okazuje się, że to najbardziej urocze istoty jakie w życiu spotkałaś.”
Fragment monologu Boba Harrisa (Bill Murray) z filmu pt. Między słowami.
Za Wikipedią:
Acedia, choroba duszy objawiająca się niemożnością zaznania spokoju, dekoncentracją i apatią znana jest w tradycji chrześcijańskiej co najmniej od czasów ojców pustyni.
(...)
Współczesny mnich benedyktyński, Niemiec Anselm Grün uważa, że acedię można utożsamiać ze stresem, niepokojem, zabieganiem, które dzisiaj towarzyszą prawie każdemu człowiekowi i nazywane są niekiedy "chorobą naszych czasów". Twierdzi on, że acedia jest nie tyle chorobą (w odróżnieniu od depresji), co niekorzystnym stanem ducha, który jest charakterystyczny dla człowieka w pewnych okresach jego życia.
Encyklopedia PWN dodaje:
stan ducha odznaczający się utratą nadziei, smutkiem, wyczerpaniem; w średniowieczu uważana za jeden z grzechów głównych.
(...) Żydów umieszczono w odizolowanej części byłego obozu GPU przylegającej do kwater oficerów, gdzie stacjonowała jednostka Bama. Następnie zmuszono ich do wejścia do ciężarówki zamienionej w ruchomą komorę gazową, w której umierali po kilku minutach, po czym kierowca wywoził trupy za miasto i wrzucał je do rowów przeciwczołgowych.
"Wiedzieliśmy o tym. Nie zrobiliśmy nic. Każdy, kto by poważnie zaprotestował albo podjął jakieś działania przeciwko jednostce likwidacyjnej, zostałby aresztowany w ciągu 24 godzin i zniknąłby bez śladu. Perfidia współczesnych systemów totalitarnych polega między innymi na tym, że nie pozwalają, by ich przeciwnicy umarli wspaniałą, dramatyczną śmiercią męczenników za swoje przekonania. Możliwe, że wielu spośród nas zgodziłoby się na taką śmierć. Państwo totalitarne każe pogrążyć się swym przeciwnikom w anonimowym milczeniu. Jest rzeczą pewną, że każdy kto ośmieliłby się ponieść śmierć zamiast tolerować milcząco zbrodnie, złożyłby swe życie w daremnej ofierze. Nie znaczy to, że ofiara taka byłaby pozbawiona moralnego sensu. Tyle tylko, że byłaby praktycznie bezużyteczna. Nikt z nas nie był dogłębnie przekonany, że mogliśmy ponieść tego rodzaju praktycznie bezużyteczną ofiarę w imię wyższego sensu moralnego".
Zbytecznie dodawać, że autor nie uświadamia sobie, iż tak bardzo podkreślana przez niego "przyzwoitość" jest pusta, jeśli brakuje jej "wyższego sensu moralnego".
Fragment z książki Eichmann w Jerozolimie autorstwa Hanny Arendt.
