Dawno, dawno temu na jednym z portali internetowych znalazłem komentarz, który sobie zanotowałem:
"Już wyrosło pokolenie 30-sto latków, które nie pamięta PRL-u i dlatego można im wmawiać dowolne brednie o dobrobycie w czasach Gierka i Jaruzelskiego. Ale nie wszyscy kupują takie bajki dla ciemniaków. Większość ludzi pamięta syf szarzyznę, biedę i beznadzieję PRL-u. Ja pamiętam gigantyczne kolejki po cukier, czekoladę, mięso, owoce cytrusowe. Pamiętam ile lat czekałem na instalację telefonu, dwa rządowe programy w TV i transmisje zjazdów partii zamiast Zorro. Pamiętam bazary pełne używanych staroci sprowadzonych z zachodu, talony na Fiata 126P, który kosztował 60 tysięcy zł przy średniej pensji 2 tysiące. Pamiętam specjalne sklepy dla partyjnych notabli, zakaz kupowania i sprzedawania dolarów, 6-cio godzinna kolejke po paszport, rozmowę z UBekiem który ten paszport łaskawie wydawał, książeczkę walutową i 30 dolarów w kieszeni po wyjściu z promu w Ystad. Pamiętam szok cywilizacyjny jak zobaczyłem banany, kiwi i ananasy, którymi nikt sie nie interesował. I długo tak można opisywać dziadostwo tamtych czasów. Niestety małolaty wierzą w bajki o radosnym kolorowym i dostatnim PRL-u." – Eryk
Nie wiem czy można mnie nazwać "dzieckiem PRLu", ale co nieco pamiętam z tamtych czasów... Komentarz Eryka warto zachować i może od czasu do czasu przypominać wszystkim spragnionym "lepszych" czasów.
"Widziałem przyjście Pana – potęgę i chwałę,
On zdepcze grona gniewu w winnicy dojrzałe."
- Julia Ward Hove, The Battle Hymn of the Republic
Znalazione w "Gronach Gniewu" Johna Steinbecka.
Stało się! Namówiłem Grześka i Pawła i stworzyliśmy pierwszy podcast o Sosnowcu. Ilość słuchaczy szybuje w górę z dnia na dzień, a lista osób, z którymi chcemy przeprowadzić wywiady, wciąż się powiększa. Sprzyja nam przychylność słuchaczy, którzy inwestując swój cenny czas, udzielili nam kredytu zaufania, ponieważ pragną usłyszeć coś więcej, niż tylko sterowany ideologicznie bełkot dla mas. Głos Sosnowca przekazuje nie tylko informacje o kulturze w mieście na "S". Jest to przede wszystkim wyjątkowy nośnik, który zbliża ludzi do siebie poprzez przybliżanie im kształtu miasta, w którym dorastali i żyją po dzień dzisiejszy.
- Bardzo się cieszę, że naprawiłeś mój komputer. W czym tkwił problem?
- Cóż, to bardzo proste, powodem była
enkapsulacja protokołów nierutowalnych
- ...
Warto zapamiętać (dzięki Dominika).
"(...) kto pokona armię jest tylko zwycięzcą, kto pokona siebie – jest wielki." – Tomasz Kozłowski
Nie lubię wszelkiej maści trenerów/coachów, ale to co usłyszałem powyżej bardzo mi się spodobało.
Informujemy, że w związku z ustawą antyterrorystyczną do korzystania z usług wymagana będzie rejestracja numeru (...)
Rozumiem, że definiując termin "terrorysta" sensowniej byłoby rozumieć pod nim elektorat aktualnej władzy, bo nie przypominam sobie, abym zarejestrował w swojej pamięci czyjkolwiek atak terrorystyczny (czy choćby zainteresowanie takowym) poza tymi, którzy atakują na okrąło mój portfel i moją wolność w dodatku wmawiając mi przy tym, że robią to dla mojego dobra?
