Poznaliśmy się niedawno. Pomocna dłoń, która została mi oddelegowana do prac nad rBiblią. Mój nieoceniony pomocnik opowiedział mi kilka szczegółów dotyczących oddziaływania Boga na jego życie. Fragment korespondencji publikuję za zgodą i ku pokrzepieniu.
(...) Oba pytania dotyczą dotyczą tego samego tematu, a mianowicie wpływu Boga na ludzkie życie. Żeby na nie odpowiedzieć, powinienem przytoczyć kilka faktów z mojego życia, a właściwie opowiem Panu pewną historię która wydarzyła się w realu...
Beata kolejny raz u mnie. Wynotowuję:
(...) Grzech jak to grzech nie jest w sumie złamaniem jakichś zakazów czy nakazów wynikających z widzimisię prawodawcy, jak to bywa dzisiaj. Według Biblii grzech to chybienie celu.
Mówiąc krótko nie dojdziesz do celu, pomyliłeś szlaki podczas wędrówki. Nasi prarodzice właśnie tak pomylili szlaki i zamiast nadal spacerować po rajskim ogrodzie doglądając cudnej flory i fauny, trafili w niezbyt przyjemne miejsce poza ogrodem. Ziemia pod ich stopami zbierała konsekwencje wyboru człowieka.
Całość dostępna jest tutaj.
14-lutego Ojciec posłał po swoje dziecko, Józefa Kajfosza.
Brat Józef był osobą, która przyczyniła się do znacznego udoskonalenia rBiblii oraz wyróżnienia jej na tle pozostałych programów o podobnych możliwościach. O wkładzie br. Józefa w rozwój rBiblii można poczytać w dokumentacji dołączonej do programu.
“(…) Po otrzymaniu namiarów na rBiblię przyjrzałem się temu trochę, jak i wpisom i informacjom na stronach internetowych. Jestem zdumiony liczbą dostępnych wersji Pisma Świętego w różnych językach. Także ogólna postawa, otwartość na wszystkich ludzi, niedenominacyjność i niekomercyjność rBiblii bardzo mi odpowiadają, podobnie jak i cały szereg jeszcze innych cech…”
"(...) Polacy muszą poczuć głód i biedę, bo nie przejęli się tym, że ich bliscy są uśmiercani przez brak opieki medycznej w przypadku nagłej potrzeby. Nie przejmują się tym, że ich bliscy seniorzy umierają w domach pomocy społecznej. Nie przejmują się tym, że stracili pracę, że ktoś zabrania im oddychać pełną piersią, że odbiera im radość życia. Może będzie tym (powodem) głód? Nie jeden raz w historii to motywowało ludzi do działania."
Justyna Socha w audycji wRealu24, 2021-02-08.
Istnieje prawidłowe, literalne tłumaczenie wyrazu diathemenos, które ma sens w kontekście nauczania przedstawionego w Liście do Hebrajczyków, a także w kontekście Prawa i nowego przymierza. Jest ono właściwe pod względem logiki tekstu i pozostaje w zgodzie z kontekstem. Otóż słowo diathemenos pochodzi z "żydowskiej greki" i nie powinno być tłumaczone jako "ten, który sporządza testament/przymierze", lecz raczej jako "to, co zawiera przymierze" lub prościej "to, co ustanawia (lub potwierdza) przymierze".
Oto, jak powinien być przetłumaczony tekst Hbr 9:15-18, który omawialiśmy:
15. Dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, mogli otrzymać dziedzictwo wieczne.
16. Gdzie bowiem jest przymierze, tam musi być stwierdzona śmierć tego, który potwierdza przymierze.
17. Bo przymierze jest potwierdzane na podstawie martwych ciał, gdyż nie ma ono ważności, dopóki żyje ten, kto potwierdza przymierze.
18. Dlatego i pierwsze przymierze nie zostało ustanowione bez rozlewu krwi.
To jest przekład dosłowny. Ma on sens i prowadzi do konkretnego wniosku, który mówi prawdę: Mesjasz musiał umrzeć, aby, ustanowić nowe przymierze. Przekład pasuje i jest spójny z kontekstem bliższym, kontekstem dalszym oraz całą Biblią.
Znalazłem w książce Kopernik i żydzi Daniela Grubera.
Wyobraź sobie szczepionkę tak bezpieczną, że musisz być przymuszany, by ją wziąć... by nie zachorować na wirusa tak groźnego, że potrzebujesz testu, by się dowiedzieć, czy go masz.
Komu i w co wierzysz? A przede wszystkim, czego się boisz?
