Umarł mój lekarz
opublikowany 10 lat temu z kategorii Życie, Wiara

Pierwszy raz od ponad dwóch lat byłem w swojej przychodni rejonowej. Ponieważ nie było mnie od tak dawna, zostałem poproszony o wypełnienie deklaracji wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Okazało się, że mój lekarz, którego znałem od dziecka, umarł w ubiegłym roku. Miał zaledwie 53 lata. W mojej opinii bardzo mało, tym bardziej, że to przecież lekarz, a oni najlepiej wiedzą jak o siebie zadbać.

Smutno mi się zrobiło, a jednocześnie po raz kolejny uświadomiłem sobie jak niewielka odległość dzieli nas pomiędzy “tymi” światami. Może zamiast tak gorliwie palić znicze na grobach tych, dla których nie ma to już znaczenia, lepiej zapalić myślenie i podjąć decyzję, gdzie chcemy spędzić najbliższą wieczność? W Niebie, z Bogiem, według obietnicy danej nam przez Jego Syna:

"Jam jest zmarwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki.” – Ew. Jana 11:25


czy też po prostu, tak zwyczajnie… w ziemi, na cmentarzu, wedle zapewnień wszystkich najlepiej poinformowanych, oczytanych, zabawnych, wszystkich tych, których po prostu kocha świat… ten Świat?

Bądź na bieżąco subskrybując mój kanał RSS. Możesz także śledzić mój puls, a poniżej dodasz również swój komentarz.

Szukajka


Odpowiedz teraz: to było złe życie czy złe wybory?
Odpowiedz teraz: to było złe życie czy złe wybory?
zobacz
Sosnowiec, koncert Sebastiana w Filiżance
Seba zagrał koncert w herbaciarni Filiżanka po tym jak został przypadkowo odkryty występując na pasażu pod "patelnią".
zobacz
W tym miejscu przez ponad 20 lat funkcjonowały Zakłady Dziewiarskie
W tym miejscu przez ponad 20 lat funkcjonowały Zakłady Dziewiarskie "Wanda". Od końca ubiegłego wieku, hala fabryczna stopniowo niszczeje i nie ma pomysłu, aby w sensowny sposób wykorzystać to miejsce.
zobacz
Moje życie w walce o córkę
Słowem o wierze na Telegramie
Daj się zainspirować
Posłuchaj Początku