Uczestniczę właśnie w warsztatach Sokrates Cafe na SLOT-cie. Na jednej ze ścian znalazłem coś takiego:
Google wie wszystko, ale polak wie lepiej.
Po prostu nie wiem jak z tym dyskutować? :-)
Już po raz trzeci wybywamy jutro na SLOT. Pisałem o festiwalu tutaj i tutaj. W tym roku do Lubiąża zaglądamy tylko na 4 dni. Nie oszukujmy się, w zeszłym roku – po prawie tygodniowym maratonie – powróciliśmy bardzo szczęśliwi, ale przy tym również bardzo zmęczeni. Tym razem jedziemy lepiej przygotowani z wcześniej ustaloną listą warsztatów oraz szkoleń, w których chcielibyśmy wziąć udział. Na miejscu widzimy się również z Krzyśkiem i Anią, a także z Kacprem, którego poznałem niedawno (notabene przez ten blog!) i nie mieliśmy okazji porozmawiać "w realu". Zapowiada się ciekawie, jak zawsze.
Zrozumiałem, że jestem perfekcjonistą. To źle. Bardzo źle. Perfekcjonista to osoba, która zbyt dużą uwagę przykłada do niezbyt istotnych szczegółów, przez co traci obraz całości i marnuje dużo czasu. Z pewnością nie zgodzisz się z tym, co teraz napisałem, bo wiesz jaką wartością jest dbałość o szczegół oraz dobrze i konsekwentnie wykonana praca, czyż nie?
W książce Wieczność w ich sercach Don Richardson napisał:
"Zarozumiałość i arogancja. Co łączy te dwie cechy? (...)
- ślepe zaufanie w swoje zdolności."
Odnotowuję, aby zapamiętać.
Na podstawie książki pt. Wieczność w ich sercach Dona Richardsona wynotowałem określenia, którymi różni ludzie i ludy na przestrzeni lat tytułowały Najwyższego bez znajomości pięcioksięgu (poza Żydami):
El Elyon (Bóg Najwyższy) – Kananejczyk Melchizedek,
Thakur Jiu (Prawdziwy Bóg) – lud Santal,
Viracocha (wszechmocny Stwórca wszechrzeczy) – Inkowie,
Magano (wszechpotężny Stwórca wszystkiego, co istnieje) – lud Gedeo (Etiopia),
Logos, Theos – Grecy,
Jahwe – Żydzi,
Gud (Bóg) – Norwedzy,
Koro (Stwórca) – plemię MBaka,
Szang Ti (Pan Niebios) – Chińczycy,
Hananim (Pan wielki) – Koreańczycy,
Y'wa (Najwyższy Bóg) – lub Karen (Birma),
Karai Kasand (łaskawa nadprzyrodzona istota), Go Hpn Wa Ningsang (pełen chwały), Che Wa Ningchang (Ten, który wie) – lud Kachin (Birma),
Gri'Sza (Stworzyciel wszystkiego) – lud Lahu (Birma),
Siyeh (prawidziwy Bóg) – lud Wa (Birma),
Are-Metaya (Pan Miłosierdzia) – ludy Szan i Palaung (Birma),
Chepo-Thuru (Bóg, który wszystko podtrzymuje) – lug Naga (Indie),
Pathian (jeden najwyższy Bóg, Święty Ojciec) – lud Mizo (Indie).
W książce "Torturowani z powodu Chrystusa" Richard Wurmbrand napisał:
"Bóg będzie sądził nas nie według tego, ile wytrzymaliśmy, ale na ile potrafiliśmy kochać."
Polska – kraj, w którym nikt się nikim nie przejmuje i każdy chce okraść każdego. Nie widzę tego.
